poniedziałek, 2 lutego 2015
Wtorek
Dziś zamykałam i otwierałam firmy. Jakby się umówili. Co drugie pytanie dotyczyło prywatnego biznesu. Ciekawe, że ci, którym karty odradzały podjęcie działalności ze względu na brak funduszy i brak widoków na fundusze w najbliższym czasie, kwitowali rozmowę stwierdzeniem: „ Skoro nie mam nic to co mogę stracić? Wchodzę w to! Dzięki za dodanie energii!”, zaś osoby, które posiadały pieniądze, o czym z resztą otwarcie mówili, wahali się, pomimo, że karty nie dostrzegały żadnych zagrożeń. Oj czwórka denarów mogłaby się wziąć pod rękę z czwórką kielichów i pojawiać we śnie każdego z tych niezdecydowanych klientów jako koszmar nocny.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz